Wojna o Galicję Wschodnią. Co trafiło do sejmowego raportu w 1919 roku?
Latem 1919 roku na forum polskiego Sejmu przedstawiono obszerne sprawozdanie dotyczące wydarzeń w Galicji Wschodniej podczas niedawno zakończonej wojny polsko-ukraińskiej. Dokument, opracowany przez specjalną komisję, zawierał liczne relacje o represjach, internowaniach oraz zbrodniach, do których miało dochodzić na terenach objętych konfliktem. Kilka dni później obszerne fragmenty raportu przedrukował "Głos Lubelski", dzięki czemu z jego treścią mogli zapoznać się także czytelnicy prasy regionalnej.
Takie materiały powstawały w atmosferze świeżo zakończonej wojny, silnych emocji i sporów politycznych. Niezależnie od późniejszych ocen pozostają jednak ważnym źródłem pokazującym, jak w pierwszych miesiącach niepodległości postrzegano wydarzenia rozgrywające się za wschodnią granicą odradzającego się państwa polskiego.
Spór o ziemię po rozpadzie monarchii
Konflikt o Galicję Wschodnią wybuchł jesienią 1918 roku, gdy upadła monarchia austro-węgierska. Zarówno Polacy, jak i Ukraińcy zgłaszali pretensje do tych samych terenów, a walki szybko objęły Lwów i znaczną część regionu.
W sejmowym sprawozdaniu znalazły się oskarżenia pod adresem władz Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej. Według przytoczonych relacji miały one prowadzić działania wymierzone w polskie instytucje, usuwać polskie oznaczenia, ograniczać działalność szkół oraz wymagać od urzędników deklaracji lojalności wobec nowego państwa. Osoby odmawiające miały być pozbawiane stanowisk i źródeł utrzymania.
Internowania i trudne warunki życia
Znaczną część raportu poświęcono losom Polaków osadzanych w obozach internowania. Wśród miejsc wymienianych przez komisję znalazły się między innymi Żółkiew, Złoczów, Tarnopol, Mikulińce i Kołomyja.
Autorzy dokumentu twierdzili, że zatrzymani byli często wywożeni nagle, bez możliwości zabrania odzieży czy żywności. W relacjach powracały informacje o głodzie, przepełnieniu, niedostatku opieki lekarskiej oraz szerzących się chorobach zakaźnych. Szczególnie często wspominano epidemię tyfusu, która miała zebrać tragiczne żniwo wśród internowanych.
Relacje o pacyfikacjach i ofiarach wojny
W sprawozdaniu znalazły się także opisy działań prowadzonych przeciwko polskim miejscowościom. Jako przykład podawano Sokolniki pod Lwowem, gdzie – według ustaleń komisji – zniszczeniu miała ulec znaczna część zabudowy.
Najbardziej poruszające fragmenty dotyczyły jednak indywidualnych losów osób, które miały paść ofiarą przemocy. Przytaczano świadectwa mówiące o brutalnym traktowaniu jeńców, pobiciach oraz egzekucjach. Wśród opisywanych przypadków znalazły się historie polskich żołnierzy i duchownych, które w zamyśle autorów raportu miały ukazać skalę cierpień ludności cywilnej i wojskowej podczas konfliktu.
Sprawa Złoczowa
Szczególne miejsce zajmowała sprawa Złoczowa. Według raportu grupa Polaków została tam oskarżona o działalność przeciwko władzom ukraińskim i postawiona przed sądem. Część oskarżonych miała zostać skazana na śmierć.
Największe poruszenie wzbudziły informacje dotyczące późniejszych ekshumacji. Komisja powoływała się na ustalenia lekarzy sądowych, którzy mieli odkryć zbiorowe pochówki oraz ślady ciężkich obrażeń na ciałach ofiar. To właśnie te opisy sprawiły, że sejmowe wystąpienie odbiło się szerokim echem w prasie i opinii publicznej.
Także głosy o pomocy
Warto zwrócić uwagę, że raport nie ograniczał się wyłącznie do oskarżeń. Sprawozdawca podkreślał, iż odpowiedzialności za przedstawiane czyny nie należy przypisywać całemu społeczeństwu ukraińskiemu. W dokumencie wspominano również o przypadkach pomocy udzielanej Polakom przez ukraińskich mieszkańców regionu, którzy mieli ukrywać sąsiadów lub wspierać ich w czasie walk.
Dzięki temu sprawozdanie, mimo jednoznacznie oskarżycielskiego charakteru, zawierało także elementy wskazujące na bardziej złożony obraz relacji polsko-ukraińskich w czasie wojny o Galicję Wschodnią.
Źródło:
"Głos Lubelski", nr 186 z 1919 r., relacja z wystąpienia posła Zamarskiego dotyczącego prac komisji badającej wydarzenia w Galicji Wschodniej.