Tędy szli Rzymianie. Via Appia do dziś nazywana jest Królową dróg
Wyobraźmy sobie prostą, ciemną linię przecinającą krajobraz Italii. Wzdłuż niej stoją cyprysy, po obu stronach wyrastają marmurowe grobowce, a gdzieś w oddali majaczą ruiny dawnych budowli. Tędy maszerowali rzymscy legioniści, tędy podróżowali kupcy, urzędnicy i cesarze. Drogą tą wracali zwycięzcy i ciągnęły armie ruszające na kolejne podboje. To właśnie Via Appia – jedna z najbardziej niezwykłych dróg w historii świata, nazywana od starożytności "Regina Viarum", czyli Królową dróg.
Choć minęły ponad dwa tysiące lat, jej sława nie przeminęła. Do dziś pozostaje symbolem rzymskiej potęgi i jednym z największych osiągnięć inżynieryjnych antyku.
Historia Via Appia rozpoczęła się w 312 roku przed naszą erą. Jej budowę zainicjował Appiusz Klaudiusz Caecus – rzymski cenzor i polityk, od którego nazwiska droga wzięła swoją nazwę. Początkowo miała znaczenie przede wszystkim wojskowe. Rzym prowadził wówczas wojny samnickie i potrzebował szybkiego szlaku pozwalającego sprawnie przemieszczać wojska na południe Półwyspu Apenińskiego.
To, co miało być praktyczną inwestycją militarną, szybko przerodziło się jednak w coś znacznie większego. Droga zaczęła żyć własnym życiem. Rozwijał się handel, przybywały kolejne miasta i osady, a szlak stawał się osią komunikacyjną starożytnego świata.
Według opisu zamieszczonego przed laty w czasopiśmie "Pionier Komunikacyjny" Via Appia ciągnęła się od Rzymu aż po Brindisi i liczyła około 558 kilometrów. Autor pisał o niej niemal jak o żywej istocie – drodze, która widziała zmieniające się imperia, wojny i całe pokolenia ludzi.
"Szły po niej legiony rzymskie, pancerne, niezwyciężone, szły na podbój świata i wracały burzliwie na czele wodzów zwycięskich do Wiecznego Miasta".
W tych kilku zdaniach zawiera się właściwie cała historia Rzymu. Via Appia była świadkiem wzrostu i upadku imperium. Tędy wracali triumfatorzy po zwycięskich kampaniach, ale szły także armie niosące śmierć i zniszczenie.
Droga nie była jednak zwykłym traktem. Jej otoczenie miało niemal monumentalny charakter. Wzdłuż szlaku wyrastały wielkie rodzinne mauzolea i grobowce najpotężniejszych rodów.
Szczególnie słynny był grobowiec Cecylii Metelli. Monumentalna budowla do dziś góruje nad krajobrazem Via Appia. Jeszcze w pierwszej połowie XX wieku opisywano go jako jeden z najbardziej imponujących zabytków starożytnego Rzymu. Potężny cylindryczny grobowiec miał około 20 metrów średnicy, a jego mury przez stulecia górowały nad okolicą.
Wzdłuż drogi znajdowały się również katakumby – podziemne cmentarze, które później odegrały ogromną rolę w historii chrześcijaństwa. Najbardziej znane były katakumby św. Kaliksta i św. Sebastiana. Przez stulecia przyciągały pielgrzymów i podróżnych, a dziś należą do najważniejszych zabytków dawnego Rzymu.
Autor przedwojennego tekstu zwracał uwagę także na niezwykły krajobraz. Via Appia przecinała Kampanię – krainę ruin, pustkowi i wzgórz, gdzie pośród smukłych cyprysów można było dostrzec ślady dawnego świata.
"Mijały wieki, mijały pokolenia, a Via Appia trwała".
W tym jednym zdaniu zawarta jest cała niezwykłość tej drogi. Rzymskie imperium upadło, cesarze odeszli w zapomnienie, wiele miast zniknęło lub zmieniło swoje znaczenie, a ona przetrwała.
Co ciekawe, Via Appia jest dobrze znana także polskim czytelnikom. Henryk Sienkiewicz wielokrotnie wspominał ją w "Quo vadis". To właśnie tędy prowadził swoich bohaterów przez świat antycznego Rzymu. Dla wielu osób obraz drogi pośród cyprysów i ruin na zawsze związał się właśnie z powieścią polskiego noblisty.
Dziś znaczna część dawnego traktu nadal istnieje. W pobliżu Rzymu zachowały się oryginalne fragmenty nawierzchni wykonanej z wielkich bazaltowych bloków. Niektóre kamienie pamiętają jeszcze czasy republiki.
W 2024 roku Via Appia została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Trudno się temu dziwić. To nie tylko droga. To miejsce, które przez dwa tysiące lat pozostawało świadkiem historii.
I być może właśnie dlatego dawne określenie "Królowa dróg" wciąż wydaje się wyjątkowo trafne. Bo niewiele szlaków na świecie może powiedzieć o sobie tyle, co Via Appia. Tędy naprawdę szła historia.