Tak wyglądała odbudowa Poznania po 1945 roku

Powojenny Poznań był miastem wielkiej odbudowy. Przywracano komunikację miejską, remontowano szkoły, planowano nowe linie tramwajowe i odbudowywano mosty. Za tymi inwestycjami kryły się zwykłe potrzeby mieszkańców: dojazd do pracy, nauka dzieci, dostęp do wody i połączenie odległych dzielnic z centrum.

Poznań w połowie lat 50.Poznań w połowie lat 50.
Źródło zdjęć: © fotopolska.eu
Redakcja ohistoryczny.pl

Według ówczesnego zestawienia Poznań liczył około 300 tysięcy mieszkańców. Był to już nie tylko ośrodek podnoszący się po wojennych zniszczeniach, ale także miasto planujące dalszą rozbudowę. Szczególnie dużo miejsca poświęcano komunikacji miejskiej, szkołom, mostom i inwestycjom na peryferiach.

Jednym z najpilniejszych problemów była oświata. Poznań posiadał 68 gmachów szkolnych, ale po wojnie zaledwie 20 z nich nadawało się do użytku. To oznaczało, że miasto musiało nie tylko remontować zniszczone placówki, lecz także szybko organizować nowe miejsca nauki dla dzieci i młodzieży.

W kolejnych latach oddawano do użytku nowe lub odbudowane obiekty. W materiale wymieniono między innymi budynek szkolny przy ulicy Szamotulskiej, którego budowę ukończono w 1945 roku. Wspomniano także o szkole na Ratajach oraz o Domu Społecznym w Junikowie. Były to inwestycje ważne nie tylko dla samego szkolnictwa, lecz także dla rozwoju dzielnic położonych dalej od ścisłego centrum.

Równie ważna była komunikacja miejska. Tramwaje należały do najważniejszych elementów codziennego funkcjonowania Poznania. Bez nich trudno było sprawnie dojeżdżać do pracy, szkół, urzędów czy zakładów. Dlatego odbudowa sieci tramwajowej była jednym z podstawowych warunków powrotu miasta do normalności.

Według przywoływanego zestawienia pod koniec 1945 roku Miejskie Poznańskie Koleje Elektryczne dysponowały już 74 procentami przedwojennej sieci. W następnym roku stan taboru miał wzrosnąć do 113 procent stanu sprzed wojny. Oznaczało to, że komunikacja miejska nie tylko odzyskiwała dawną sprawność, ale w pewnych obszarach zaczynała przekraczać poziom przedwojenny.

W materiale pojawia się także informacja, że poznańskie tramwaje przewoziły rocznie o 58 milionów pasażerów więcej niż w latach przedwojennych. To liczba, która dobrze pokazuje, jak bardzo wzrosła rola transportu zbiorowego w powojennym mieście. Poznań stawał się większy, bardziej ruchliwy i coraz mocniej zależny od sprawnej komunikacji.

Odbudowa nie ograniczała się jednak do odtworzenia dawnych połączeń. Planowano także rozwój sieci. Wśród wymienionych inwestycji znalazła się budowa linii tramwajowej do Junikowa, budowa dwóch torów tramwajowych na ulicy Dąbrowskiego oraz linia trolleybusowa do Antoninka. W dalszych planach pojawiały się również nowe linie autobusowe i trolleybusowe, które miały łączyć odleglejsze części miasta z centrum.

W zestawieniu zapisano, że tory tramwajowe miały zostać przedłużone o około 23 tysiące metrów. To pokazuje skalę planowanych zmian. Komunikacja miała nie tylko obsługiwać odbudowane miasto, ale też wyznaczać kierunki jego dalszego rozwoju.

Ważnym elementem powojennej odbudowy były także mosty. W przypadku Poznania, miasta przeciętego Wartą i Cybiną, przeprawy miały ogromne znaczenie praktyczne. Bez nich trudno było mówić o sprawnym transporcie, komunikacji między dzielnicami i normalnym funkcjonowaniu miasta.

W materiale wymieniono budowę mostu Juliana Marchlewskiego, odbudowę mostu Bolesława Chrobrego i mostu Cybińskiego oraz budowę mostu Południowego. Każda z tych inwestycji była częścią większego procesu przywracania spójności miasta. Mosty łączyły dzielnice, ułatwiały dojazdy i pozwalały odbudować codzienne trasy mieszkańców.

Mniej widoczna, ale równie potrzebna była infrastruktura wodociągowa. W planach znalazła się rozbudowa sieci wodociągowej na peryferiach oraz budowa dużego kolektora. Zapowiadano, że wodociągi mają objąć wszystkie dzielnice miasta. Takie inwestycje nie były tak efektowne jak szkoły, mosty czy tramwaje, ale bez nich rozwój Poznania byłby niemożliwy.

W kolejnych latach planowano również budowę czterech szkół podstawowych, centralnej szkoły specjalnej, żeńskiej szkoły zawodowej, sześciu przedszkoli na przedmieściach, pięciu przedszkoli w centrum oraz pięciu domów społecznych. Ten zestaw dobrze pokazuje, że odbudowa miasta obejmowała nie tylko infrastrukturę techniczną, lecz także miejsca nauki, opieki i życia społecznego.

Szczególnie wyraźnie widać tu znaczenie przedmieść. Junikowo, Rataje, Antoninek czy okolice ulicy Dąbrowskiego pojawiają się jako obszary, które miały być mocniej powiązane z resztą miasta. Poznań nie tylko naprawiał wojenne zniszczenia, ale też stopniowo rozbudowywał swój układ miejski.

Za liczbami kryły się codzienne potrzeby mieszkańców. Dzieci musiały wrócić do szkół. Pracownicy potrzebowali tramwajów i autobusów. Dzielnice wymagały wody, mostów i połączeń z centrum. Dlatego odbudowa Poznania po wojnie nie była wyłącznie sprawą murów i ulic. Była przede wszystkim próbą przywrócenia normalnego życia.

Najbardziej wymowne pozostają konkretne dane: tylko 20 z 68 szkolnych gmachów nadawało się po wojnie do użytku, pod koniec 1945 roku MPK miało 74 procent przedwojennej sieci, rok później tabor osiągnął 113 procent dawnego stanu, a tramwaje przewoziły o 58 milionów pasażerów więcej rocznie niż przed wojną.

W tych szczegółach najlepiej widać skalę powojennego wysiłku. Poznań musiał jednocześnie odbudowywać szkoły, uruchamiać komunikację, naprawiać mosty, rozbudowywać wodociągi i planować nowe połączenia między dzielnicami. To właśnie z takich codziennych, praktycznych inwestycji składał się powrót miasta do życia.

Źródło: Express Poznański, 1951 nr 198

Wybrane dla Ciebie