Podczas odbudowy Warszawy odkryto ślady zaginionego klasztoru. Sensacyjne znalezisko pod Placem Zamkowym

W pierwszych latach po II wojnie światowej Warszawa przypominała wielki plac budowy. Gruzy ustępowały miejsca nowym ulicom, mostom i trasom komunikacyjnym. Właśnie wtedy, podczas prac prowadzonych przy budowie Trasy W-Z, robotnicy i archeolodzy natrafili na pozostałości budowli, która zniknęła z krajobrazu stolicy ponad sto lat wcześniej.

Budowa tunelu trasy W-Z w WarszawieBudowa tunelu trasy W-Z w Warszawie
Źródło zdjęć: © wikimedia.org
Redakcja ohistoryczny.pl

O odkryciu informował w 1948 r. "Głos Ludu". Znaleziska dokonano w rejonie dawnego wiaduktu Pancera, nieopodal Placu Zamkowego.

Odkrycie podczas budowy Trasy W-Z

Wiosną 1948 r. trwały intensywne prace związane z budową jednej z najważniejszych inwestycji powojennej Warszawy – Trasy W-Z. Podczas kopania tunelu pod Placem Zamkowym natrafiono na relikty dawnych murów.

Sprawa szybko wzbudziła zainteresowanie mieszkańców miasta. Według relacji prasowych badania prowadzono w ścisłej współpracy archeologów i budowniczych, tak aby postęp robót nie zniszczył cennych zabytków odkrywanych pod ziemią.

Archeolodzy znaleźli również warstwę kulturową zawierającą fragmenty ceramiki oraz kości zwierzęce datowane na XII–XIII wiek. Mogły one świadczyć o istnieniu osadnictwa na tym terenie jeszcze przed ukształtowaniem się średniowiecznej Warszawy.

Jednak największe zainteresowanie wzbudziły odkryte mury.

Ślady klasztoru, którego już nie było

Jak informowała ówczesna prasa, prof. Jan Zachwatowicz i inni specjaliści zajmujący się ochroną zabytków skłaniali się ku opinii, że odsłonięte fragmenty architektury mogą należeć do dawnego klasztoru Bernardynek. Według badaczy natrafiono prawdopodobnie na część absydy kościoła klasztornego oraz fragmenty przyległych murów.

Nie było to przypuszczenie pozbawione podstaw. W miejscu tym przez stulecia rzeczywiście znajdował się klasztor i kościół Bernardynek, które zniknęły z Warszawy w połowie XIX wieku.

Zabytek poświęcony dla nowoczesności

Historia tego miejsca jest niezwykle interesująca. W latach 40. XIX wieku władze Królestwa Polskiego zdecydowały o budowie nowego zjazdu z Placu Zamkowego ku Wiśle. Projekt opracował wybitny inżynier Feliks Pancer.

Aby zrealizować inwestycję, rozebrano klasztor i kościół Bernardynek stojące w południowo-wschodniej części Placu Zamkowego. Na ich miejscu powstał monumentalny wiadukt Pancera – jedna z najbardziej imponujących konstrukcji inżynieryjnych XIX-wiecznej Warszawy.

Wiadukt miał około 675 metrów długości, siedem ceglanych arkad i przez niemal sto lat stanowił jeden z najważniejszych ciągów komunikacyjnych miasta. Prowadził do mostu Kierbedzia i służył również warszawskim tramwajom.

Drewniane studnie i ślady dawnej Warszawy

Podczas wykopalisk z 1948 r. odkryto także dawne studnie wyposażone w drewniane ocembrowanie. Dla archeologów były one szczególnie cenne, ponieważ tego rodzaju konstrukcje pozwalają lepiej poznawać życie codzienne dawnych mieszkańców miasta.

Badacze już wtedy przypuszczali, że kolejne etapy prac mogą przynieść następne odkrycia. Plac Zamkowy i okolice skarpy wiślanej należą bowiem do najstarszych historycznie obszarów Warszawy.

Odkrycie, które przypomniało o zapomnianym klasztorze

Dziś po klasztorze Bernardynek nie pozostało niemal nic widocznego na powierzchni. Został poświęcony dla wielkiej inwestycji komunikacyjnej XIX wieku, a później okolica przeszła kolejne przebudowy związane z wojną i odbudową stolicy.

Paradoksalnie to właśnie powojenna budowa Trasy W-Z sprawiła, że o dawnym klasztorze przypomniano sobie ponownie. Fragmenty murów wydobyte spod ziemi stały się jednym z pierwszych archeologicznych odkryć dokonanych podczas odbudowy Warszawy i przypomniały mieszkańcom, jak wiele warstw historii kryje jeszcze grunt pod ulicami stolicy.

Wybrane dla Ciebie