Jak papieros podbił świat? Historia dymku, który stał się nałogiem Europy

Papieros, cygaro czy fajka przez długi czas nie były jedynie używką. Przez stulecia dym wiązano z rytuałami, odurzeniem, medycyną, a nawet praktykami religijnymi. Zanim tytoń trafił do Europy i stał się jednym z najbardziej rozpowszechnionych nałogów świata, ludzie od tysięcy lat eksperymentowali z wdychaniem różnych substancji. Historia palenia okazuje się znacznie starsza i bardziej zaskakująca, niż mogłoby się wydawać.

Żołnierz skręcający papierosa, grafika przekształcona w AI
Żołnierz skręcający papierosa, grafika przekształcona w AI
Źródło zdjęć: © polona.pl
Redakcja ohistoryczny.pl

Nałóg palenia tytoniu jest niemal tak stary jak sama ludzkość. Jego początki wywodzi się od zwyczaju gromadnego wdychania dymu przez Scytów, którzy wrzucali nasiona lnu na rozżarzone węgle i wdychali unoszący się dym.

Zwyczaj wdychania dymu znany był również Chińczykom. Zbierali się oni w namiotach i palili różnego rodzaju liście o odurzającym zapachu. Zarówno Scytowie, jak i Chińczycy nie znali jeszcze tytoniu — chodziło raczej o wywołanie określonego stanu pobudzenia i odurzenia.

Ten prymitywny sposób narkotyzowania się przetrwał tysiące lat i jeszcze do niedawna można było spotkać podobne praktyki w południowej i wschodniej Afryce. Tamtejsi mieszkańcy wykopywali niewielkie zagłębienia w ziemi, napełniali je liśćmi tytoniu, podpalali je, a następnie, leżąc na brzuchu, wdychali unoszący się dym.

Od wspólnego wdychania dymu przy ognisku człowiek pierwotny przeszedł z czasem do bardziej indywidualnych sposobów palenia — choć początkowo nie używano jeszcze ust, lecz nosa. Na wyspie Haiti odnaleziono liczne indiańskie fajki wyposażone w dwie rurki, które wkładano bezpośrednio do nozdrzy.

Nie wiadomo dokładnie, kiedy palenie przez nos ustąpiło miejsca paleniu ustnemu. Wiadomo jednak, że fajki znane były w Europie długo przed odkryciem Ameryki. W krajach alpejskich odnaleziono wiele fajek wykonanych z żelaza i brązu, pochodzących nawet z około 100 roku przed narodzeniem Chrystusa. Dziś ich kolekcje można oglądać w muzeach. Palono w nich liście o właściwościach odurzających, lecz nie był to jeszcze tytoń — ten miał pojawić się dopiero wraz z odkryciem Ameryki.

Do Europy tytoń sprowadził i spopularyzował francuski poseł w Portugalii, Jean Nicot. W 1565 roku przywiózł do Paryża owo "diabelskie ziele" i zapoznał z nim najpierw króla oraz jego dwór. Od jego nazwiska substancja zawarta w tytoniu otrzymała nazwę nikotyna. Tytoń szybko rozprzestrzenił się po Europie, mimo że zarówno Kościół, jak i władcy wielu państw próbowali zatrzymać rozwój tego zwyczaju.

W Anglii na początku XVII wieku król Jakub I nałożył wysokie podatki na tytoń, licząc, że odstraszy tym poddanych od palenia. W Rosji natomiast za przyłapanie na paleniu groziła niezwykle surowa kara — nawet obcięcie nosa. Również niemieccy teologowie publikowali liczne rozprawy, w których stanowczo potępiali ten "piekielny dym". Wszystkie zakazy i protesty okazały się jednak bezskuteczne. Tytoń stopniowo zdobywał coraz większą popularność i podporządkował sobie niemal całą Europę.

Początkowo palono wyłącznie fajki, których produkcja szczególnie rozwinęła się w Holandii. Z czasem ich konstrukcję stale udoskonalano. W 1869 roku wiedeński lekarz Franciszek Vicarius skonstruował nowy rodzaj fajki wyposażonej w długi cybuch i specjalny filtr z gąbki, mający zatrzymywać nikotynę.

Pierwsze cygara pojawiły się w Anglii, gdzie rozpoczęto ich produkcję już w 1735 roku. Początkowo były to bardzo prymitywnie zwinięte liście tytoniu, które można było palić zarówno samodzielnie, jak i w fajce. Nazywano je "seegars".

Pierwsza fabryka cygar w nowoczesnym rozumieniu powstała natomiast w Hamburgu w 1788 roku. Ich popularność rosła jednak powoli i jeszcze na początku XIX wieku miały stosunkowo niewielu zwolenników. Najpóźniej rozwinęła się moda na papierosy — dopiero w połowie XIX wieku. Co prawda już w 1808 roku znano tzw. "papierowe cygara", sprowadzane z Ameryki, były jednak bardzo drogie i stanowiły luksus dostępny dla nielicznych.

Za kolebkę współczesnego papierosa uważa się Hiszpanię. Pierwsze hiszpańskie papierosy wyglądały jednak bardzo skromnie — były to po prostu porcje tytoniu zawinięte w liście kukurydzy. Nazywano je "pitillos". W Hiszpanii palenie stało się tak powszechne, że nawet żołnierzom pełniącym wartę nie zabraniano palić. Powstawały kolejne fabryki papierosów. Jedną z nich uwiecznił później Georges Bizet w operze Carmen — tytułowa bohaterka pracowała właśnie w fabryce papierosów.

To właśnie z Hiszpanii papieros rozpoczął swój zwycięski marsz przez Europę, którą ostatecznie niemal całkowicie zawładnął.

Źródło:

Gazeta Gdańska, 1936.07.29 nr 171

Grafika: https://polona.pl/item-view/6445a72e-4ccb-4d8e-8ab1-2279b7eade56?page=0

Źródło artykułu: ohistoryczny.pl
Wybrane dla Ciebie