WAŻNE
TERAZ

1920: Nieznane fotografie z trudnych dni w Białymstoku

Monety zdradziły historię kościoła w Bączalu Dolnym

Kiedy ponad pół wieku temu rozebrano drewniany kościół w Bączalu Dolnym, miejscowe dzieci zaczęły przeszukiwać ziemię, która przez stulecia znajdowała się pod jego podłogą. Znajdowały drobne monety, krzyżyki i medaliki. Te niepozorne przedmioty pozwoliły później odpowiedzieć na pytanie o historię świątyni.

Kościół w Bączalu Dolnym, 1928 rokKościół w Bączalu Dolnym, 1928 rok
Źródło zdjęć: © Wikipedia
Redakcja ohistoryczny.pl

W nocy z 15 na 16 sierpnia 2026 roku XVII-wieczny kościół, od lat znajdujący się w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku, spłonął.

Drewniana świątynia pw. św. Mikołaja pochodziła z Bączala Dolnego koło Jasła. Na nadprożu wejścia zachowana była data 1667. Kościół zbudowano z drewna jodłowego, na kamiennej podmurówce, a jego bryłę przykrywał wysoki gontowy dach.

Drobne monety pod kościołem

Jak pisze portal Polskie Historie, jednym z dzieci, które po rozebraniu świątyni w 1972 roku szukały przedmiotów pozostawionych w ziemi, był Krzysztof Wnęk. Po latach opracował zgromadzony materiał w naukowym czasopiśmie "Wiadomości Numizmatyczne".

Zebrano ponad 30 monet pochodzących z okresu od połowy XVII do XX wieku. Nie był to ukryty skarb. Były to przede wszystkim drobne pieniądze gubione przez wiernych w ciągu kolejnych pokoleń.

Najwięcej znaleziono w dwóch miejscach – w centrum nawy oraz w prezbiterium, za głównym ołtarzem. Według wspomnień starszych mieszkańców za ołtarzem znajdował się stolik, na który wysypywano pieniądze zebrane podczas kolekty.

Wśród monet znajdował się m.in. szeląg ryski z 1653 roku z czasów królowej Krystyny. Później pojawiały się monety polskie i litewskie, a po zmianach politycznych również pieniądze austriackie i węgierskie. Ziemia pod kościołem przechowała więc drobny zapis codziennego życia parafii.

Odnaleziono także niewielki XIX-wieczny krzyżyk i medalik pochodzący z Rzymu.

Znalezisko pomogło rozwiązać zagadkę

Monety okazały się ważne z jeszcze jednego powodu. Parafia w Bączalu ma średniowieczną metrykę. Późniejsze źródła wskazywały nawet rok 1348 jako datę jej erekcji. Pojawiały się więc pytania, czy kościół datowany oficjalnie na 1667 rok nie zawierał elementów znacznie starszej świątyni.

Tymczasem pod budynkiem nie znaleziono monet starszych niż połowa XVII wieku. Zdaniem Krzysztofa Wnęka był to argument, że wcześniejszy średniowieczny kościół, o którym mówią źródła, nie stał dokładnie w tym samym miejscu. Znaleziska pasowały natomiast do budynku wzniesionego w latach 1666–1667.

W rozwiązaniu historycznej zagadki pomogły więc monety o niewielkiej wartości, gubione przez mieszkańców wsi podczas nabożeństw.

Kościół uratowano w latach 70.

W XX wieku stara świątynia stała się zbyt mała dla parafii. Po wybudowaniu nowego kościoła drewniany zabytek przestał być użytkowany i coraz bardziej niszczał.

W 1972 roku podjęto decyzję o jego rozebraniu i przeniesieniu do Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. Rok później znalazł się już na terenie skansenu. Później został ponownie złożony, a muzealnicy przywrócili mu formę bliższą dawnemu wyglądowi.

Przez następne dziesięciolecia był jednym z najcenniejszych obiektów sanockiego muzeum.

W nocy z soboty na niedzielę kościół objął ogień. Pożar przeniósł się również na dwa sąsiednie zabytkowe budynki. W akcji uczestniczyło kilkadziesiąt zastępów straży pożarnej. Drewnianej świątyni nie udało się uratować.

Pozostały jej fotografie, dokumentacja konserwatorska oraz przedmioty, które ponad pół wieku wcześniej wydobyto z ziemi w Bączalu Dolnym.

Wybrane dla Ciebie