Choroszcz to nie tylko szpital. Tak wyglądała letnia rezydencja.

Choroszcz dziś wielu osobom kojarzy się przede wszystkim z dużym ośrodkiem psychiatrycznym. To skojarzenie jest tak silne, że łatwo zapomnieć, iż miejscowość ta ma znacznie dłuższą i bardziej barwną historię – sięgającą czasów, gdy była jedną z letnich rezydencji magnackich.

Dwór w ChoroszczyDwór w Choroszczy
Źródło zdjęć: © Kłosy
Redakcja ohistoryczny.pl

W XVIII wieku Choroszcz związana była z Janem Klemensem Branickim – hetmanem wielkim koronnym, kasztelanem krakowskim i jednym z najpotężniejszych ludzi w Rzeczypospolitej. To on uczynił z Białegostoku swoją główną siedzibę, nadając jej splendor na miarę europejskich dworów. Potrzebował jednak również miejsca spokojniejszego, oddalonego od miejskiego zgiełku, gdzie mógłby spędzać letnie miesiące. Wybór padł na Choroszcz, położoną nad Narwią, w sąsiedztwie klasztoru i kościoła dominikańskiego.

W tej właśnie miejscowości powstał tzw. letni dworzec – murowana, piętrowa rezydencja, której towarzyszyły dwa pawilony i dwie oficyny, ustawione symetrycznie wokół rozległego dziedzińca. Całość otaczał kanał, przypominający fosę, który przechodził dalej w system wodny przecinający ogród i park. Te założenia ogrodowe należały do najważniejszych elementów całej rezydencji – były miejscem spacerów, wypoczynku i rozrywek. Ich urządzeniem zajmowała się żona hetmana, znana w źródłach jako "pani Krakowska", siostra króla Stanisława Augusta.

Dwór w Choroszczy nie był jedynie letnią willą służącą wypoczynkowi. Branicki prowadził tu swoją działalność, przyjmował gości i zajmował się sprawami swoich rozległych dóbr. Rezydencja żyła pełnią życia – odwiedzali ją przedstawiciele najwyższych warstw społecznych, a wśród nich sam król. Wspomnienia z tamtych czasów pełne są opisów świetności i przepychu: park rozświetlany setkami świateł, odbijających się w wodzie kanałów, łodzie sunące po stawach przy dźwiękach muzyki, wieczorne zabawy, które przyciągały uwagę nawet okolicznych mieszkańców.

Ślady tych wydarzeń długo pozostawały żywe w pamięci ludzi z pobliskich wsi. Opowiadano o czasach, gdy jako dzieci podpatrywali przez ogrodzenia iluminacje i fajerwerki, nie mogąc zbliżyć się do świata magnackiej zabawy, a jednocześnie będąc jego świadkami z oddali.

Po śmierci Branickiego w 1771 roku Choroszcz zmieniała właścicieli. Przeszła w ręce Potockich, następnie Tadeusza Mostowskiego, a w XIX wieku trafiła do rodziny Moesów, która nadała temu miejscu zupełnie nowy charakter. Wraz z rozwojem działalności przemysłowej zaczęto przekształcać dawną rezydencję – część kanałów zasypano, a budynki dostosowano do nowych potrzeb. Mimo tych zmian jeszcze długo można było dostrzec ślady dawnej świetności: ozdobne wnętrza, dekoracje, fragmenty dawnych założeń ogrodowych.

Letni "dworzec" w Choroszczy pozostaje jednym z ciekawszych przykładów magnackiej architektury rezydencjonalnej na Podlasiu. Jego historia pokazuje nie tylko ambicje i styl życia elit XVIII wieku, ale także przemiany, jakie przeszły takie miejsca w kolejnych epokach – od reprezentacyjnych siedzib, przez majątki prywatne, aż po przestrzenie podporządkowane nowym funkcjom XIX wieku.

Źródło: "Kłosy", 1874, t. 19, nr 476 (13 sierpnia).

Wybrane dla Ciebie